
ŁódzkieCentrum Terapii Kontekstualnych
Każdy nurt psychoterapii ma swoją opowieść.Niektóre mają opowieść o głębinach psychiki, inne o samorealizacji. Behawioryzm przez lata miał głównie opowieść o tresurze, gołębiach, szczurach i naciskaniu dźwigni.Trudno się dziwić, że nie wygrał konkursu popularności. A szkoda, bo współczesne podejścia kontekstualno-behawioralne mają z tym stereotypem mniej więcej tyle wspólnego, co współczesny samochód z wozem drabiniastym. Niby oba mają koła, ale jednak trudno nie zauważyć pewnego postępu.Między innymi dlatego powstało Łódzkie Centrum Terapii Kontekstualnych.Nie dlatego, że światu brakowało jeszcze jednego gabinetu. Raczej dlatego, że brakowało nam miejsca, w którym można robić rzeczy, które lubimy robić najbardziej: pomagać ludziom, szkolić specjalistów, spotykać się, dyskutować, eksperymentować, rozwijać i wspólnie budować coraz lepsze sposoby wspierania człowieka.Miejsca, w którym wspólnym mianownikiem jest myślenie kontekstualne.Takie, które zakłada, że człowieka nie da się zrozumieć bez jego historii, relacji, środowiska, doświadczeń i tego, co jest dla niego ważne. Takie, które mniej pyta „co jest z tobą nie tak?”, a częściej „w jakim kontekście to ma sens?”.Chcemy, żeby spotykały się tutaj różne osoby i różne perspektywy. Osoby szukające wsparcia terapeuci, psychologowie, nauczyciele, studenci, ludzie ciekawi człowieka.Chcemy też robić trochę behawiorystycznego PR-u. Nie po to, żeby kogokolwiek nawracać. Raczej po to, żeby pokazywać, że współczesna nauka o zachowaniu człowieka jest znacznie ciekawsza, bardziej użyteczna i bardziej ludzka, niż sugerują podręcznikowe memy o tresowaniu gołębi.Jeśli więc interesuje Cię psychologia oparta na badaniach, ale bez naukowego nadęcia, jeśli lubisz zadawać dobre pytania bardziej niż udzielać prostych odpowiedzi i jeśli bliskie jest Ci myślenie, że człowieka zawsze warto oglądać w kontekście, rozgość się. Dopiero się rozkręcamy.
Newsletter